Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
...czym moze sie skonczyc noszenie ksiazek do szkoly?...
Temat raczej dlugi acz rozwiniecie bedzie dluzsze i prawdopodobnie bardziej interesujace
Narod nasz nadwislanski ma w programie nauczania , na samym poczatku podstawowki lub nawet w przedszkolu opanowac umiejetnosc czytania i pisania. o ile o pisaniu dzis sie rozpisywac nie bede o tyle o czytaniu jak najbardziej.
Czytac mozna rozne rzeczy: graffiti na blokach, gazety, ulotki zebrane na zwyciestwa, komisko oraz ksiazki.
Szkola ( juz nie podstawowa lecz gimnazjum) charakteryzuje sie mieszanka ludzi o wszelkich gustach i upodobaniach. Ludzie ci wczesniej nauczeni sztuki czytania wykorzystuja ja do czytania podrecznikow, tego co nauczyciel zapisze na tablicy, ogloszen porozwieszanych na slupach oraz literatury.
Literature wyzej wymieniona na ogol przynosi sie samemu lub pozycza od kolego i kolezanek. NA przerwach wiec gapi sie co inni robia, drepta po spacerniaku, rzuca w siebie kepkami trawy... ( to widzialam na wlasne oczy i wcale nie bylam zachwycona poziomem inteligenci bioracych udzial w ambitnej zabawie) lub czytac ksiazki.
Ksiazki na ogol sa dopasowane do gustow czyli moga to byc utwory wszelkiego rodzaju.
Na korytarzu mozna spotkac ludzi zglebiajacych kolejne tomyy ksiazek fantacy, komiksy z manga i tak dalej.
Ja dzisiaj zglebialam ,,Traktat o odchudzaniu " Joanny Chmielewkiej. Ksiazka fascynujaca, kto chce niech przeczyta. Od razu informuje ze nie jest to podrecznik jak stracic 4 kilo w 4 dni ale raczej zbior absurow wymyslonych przez ludzkosc chcaca stracic na wadze.
Ale nie o tym mialam pisac tylko o reakcjach ludzi na innych ludzi chcwalacych sie swoja umiejetnoscia odyfrowywania znakow graficznych zwanych potocznie literami.
Ja probowalam przeczytac wiecej iz 3 strony na raz ale mi szlo. Co chwila znajdowali sie ludzie zafascynowani co tez ja moge czytac.
Zaznaczy moge ze zainteresowane bylo przede wszystkim grono meskie.
i na tytul reagowalo w dwojaki sposob, w zaleznosci od scislosci znajomosci.
Ci ktorzy sa zaliczani do grona blizszego reagowali: przyda sie przyda. Takiej jak ty na pewno.
NAtomiast cci , z ktorymi znajomosc jest nieco luzniejsza: a po co ci taka ksiazka? Ty chodzaca sterta kosci chcesz byc?
I tutaj mozna zobserwowac pewna prawidlowosc: im czlowieka lepiej znasz tym wieksza szansa ze bedzie dla ciebie wredny. Bo o ile koledze, znajomemu nie bardzo wypada powiedziec mi ze jestem gruba, o tyle przyjacielowi, przyjaciolce mozna pozwolic na takie uwagi, bo nie naraza sie na smiertelna obraze z mojej strony.
Obrazam sie o cos innego, ale o tym jesli ktos jest ciekawy moge napisac kiedy indziej.
I badz tu czlowieku madry, nos ksiazki do szkoly: duzo ciekawych rzeczy sie dowiesz. Moze warto przetestowac reakcje na noszenie ze soba romansow, brukowcow, kryminalow i literatury popularno-naukowej? Ciekawe by byly opisy reakcji oj ciekawe
Dzis pozdrawiam wszystkich ktorzy opanowaqli sztuke czytania i wykorzystuja ja w praktyce
Hej!
|| Agata ||
"im czlowieka lepiej znasz tym wieksza szansa ze bedzie dla ciebie wredny"- święta prawda, dawno odkryta, wielokrotnie potwierdzająca się w praktyce- jak np. w tym przypadku
|| brak www || data: 29.04.2008
ebs52.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.22.208.52
|| Bogna ||
U mnie to doszło do tego że jak ktoś czyta i ktoś inny mu przerwie to można liczyć na piekło...
|| brak www || data: 29.04.2008
cqa55.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.31.232.55