Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
...lekcja popisowa...

www.komedia.blog4u.pl

menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj do Ulubionych

księga gości

  1. Ksiega Gości
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


...lekcja popisowa...

Raz na jakis czas zdarza sie ze komus wyzej postwionemu przyjsdzie do glowy skontrolowac jak nam idzie.
Szkola to miejsce, w ktorym z taka wizytracja zawseze wiaze sie niezly cyrk.
Na przyklad tak jak na wczorajszym wuefie.
Najpierw przypomnialysmy sobie klase druga- jazda przbrac sie przed lekcja, a potem zrobilo sie zabawnie. Weszlysmy na sale... i... nasze oczeta ujrzaly dwa fotele obite czerwona plastikowa skora z polyskujacymi srebrnymi poreczami. W otoczeniu srednio czystch scian i ogolnego wygladu sali efekt byl odwrotny do zamierzonego. Ale nic. Przszla pani dyrektor. Przyszl pani wizytator. Przyniosly ze soba plik kartek, usiadly i zaczely przegladac sterty formularzy do wypelnienia. W tym czasie zjawila sie nasza nauczycielka. "Dziewczynki zbiorka w dwuszeregu". Ha ha ha. Robimy dobre wrazenie. Dziwne ze nie bylo hasla odlicz, ale najwidoczniej ktos mnial na tyle wyczucia, zeby nie robic z tego parodii. A potem to juz tylko staralam sie nie wybuchnac durnym smiechem i nie zaczac rzucac na glos komntarzy, ktore mi slina na jezyk niosla. Wyklad pod tytulem "muzyka wazna czescia zycia kazdego z nas" byl komiczny. Takich tekstow jakie wtedy slyszalam to nawet przy calym moim polocie artystycznym mialabym problem wymyslic. Smiac chcialo mi sie tez z tego z jaka gracja i wdziekiem wpadalysmy na siebie kiedy w 20 osobowej grupie probowalysmy wykonywac te same sekwencje ruchow co nauczycielka. Pani dyrektor siedziala spokojnie i z dyplomatyczna mina przygladala sie naszym wyglupom. Potem zmiana ukladu i probujemy udawac grupy na konkursie breakdace'u - stoja na przeciw dwie grupy i kolejno wychodza pokazac jakies kroki, potem wycofuja sie na swoje miejsca i probuja pokazac swoja wyzszosc. Smieszne. Zwlasza jak sie myli kroki.
Choc nie az tak widowiskowe kiedy mialysmy robic to w parach. Kobieta sie produkuje, pokazuje ruchy, a my stoimy i z glupimi minami gapimy sie na nia. Cwiczenia tak zwane relaksacyjne tez musialy wygladac intrygujaco. ja czulam sie jakby ktos probowal ustawic mnie w pionie: ramiona w dol, lopatki razem, glowa do gory, lopatki w dol itd... A pozniej pani dyrektor postanowila wyglosic mowe gratulacyjna i powiedziac ze nastepnbym razem przyniesie dres i sama pocwiczy. Juz to widze. Chociaz nie. Takie wyobrazni to ja nie mam. I wole nie miec.
A potem sprawdzian z matmy.
Jak to dobrze ze lekcje popisowe zdrzaja sie dosc rzadko. Mysle ze na codzien nie chcialoby sie tym wszystkim wuefistkom tyle ruszac. Nie mam o to pretensji, ale kolor twarzy po ty 40 minutach ruchu byl zblizony do buroczkowego.
Do konca roku bedziemy grac w siatkowke.
Serdecznie pozdrawiam
Milego weekendu
Jak znajde chwile to napisze o mojej korespondecji z niemieckimi kolezakami i piatku 13 polaczonego z walentynkami i "wyznaniach zakupoholiczki" , na ktore ide jutro z klasa. Ciekawe jak faceci to wytrzymaja...
Trzymac sie
Kasia 13.02.2009 [Powrót] twoja opinia