Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
...konik polny...
Calkiem niedawno na lekcji jezyka niemieckiego, ktorego to lekcje sa raczej zajeciami ogolnorozwojowymi, a nie tematycznymi dowiedzialam sie na spolke z polowa mojej klasy, ze swiadomosc historyczna mam na poziomie konika polnego.
Tak wlasciwie to ta wiadomosc mnie nie ruszyla. O tym, ze z historii ( nie tylko szkolnej, ale tez ogolnej czyli tej, o ktorej pojecie powinien miec statystyczny czlowiek ) jestem ciol wiedzialam od dawna.
Do podobnego wniosku doszlam nawet sama kilka dni wczesniej czytajac "Narrenturm". Akcja osadzona jest w latach 20 XV wieku i zeby zrozumiec cokolwiek musialam co chwila dopytywac sie o co chodzi. Kim byli do jasnej ciasnej jacys husyci, kacerze i wiklefisci? Do kogo nalezal Slask? I tak dalej.
nie wyciagnelam z tego jednka spodziewanego wniosku. Nie postanowilam sobie byc dzielna i uczyc sie ze zdwojona sila historii, by stac sie kims o swiadomosci wiekszej niz konik polny. Postapilam raczej malo elokwentnie i znalazlam sobie inna ksiazke do czytania.
Wczoraj jednak chodzac po ksiegarni wrocil do mnie ten temat. Wymyslilam, dlaczego ludzie tacy jak ja lub mi podobni lubia czytac ksiazki fantastyczne! Powod jest prosty: do tego nie trzeba miec zadnej wiedzy dotyczacej naszego swiata. Historie mozna miec w glebokim powazaniu- jakies dzieje opisane sa w ksiazce ktora czytamy. Wiadomosci z tak zwanej kulturowki tez mozna olac, bo kulturowke na nowo wymyslil autor. Geografia idzie w kat, strategia wojskowa zajmuja sie wyimaginowani generalowie lub detektywi, ktorzy zawsze uczynnie wyjasnia w prostych slowach co robia i dlaczego. Jak do tego doszli i co im pomoglo.
I tak sie bawic mozemy. Bo nie mamy w plecy juz na starcie. Przewaznie rozumiemy wszystkie wyrazy i czasami nawet przeslanie, ktore odniesc mozemy tez do czasow nam wspolczesnych.
Pisze o tym, bo wlasnie zajmowalam sie referatem na historie i stwierdzilam, ze o tym co dzialo sie 20 lat temu nie mam zieloniutkiego pojecia. Okragly stol kojarzyl mi sie do tej pory z krolem Arturen, a kartki wydawaly mi sie istniec od poczatku prl-u. Ale moze ja sie lepiej nie bede osmieszac moja niewiedza. Zostawie ta notke na pamiatke. Za kilka lat przeczytam ja raz jescze i dojde do wniosku jaka to ja bylam beznadziejnie glupia. I moze nawet przeczytam od poczatku do konca "Narrenturm" i dwie dalsze czesci z cylku? Kto wie?
Na razie pozdrawiam historykow, ludzi przecietnych i fanow fantastyki.
Bedzie dobrze
|| Agata ||
Jeżeli średnia świadomość historyczna naszej klasy została przyrównana do świadomości konika polnego... mnie tam nie było, nie obniżałam średniej... to moja przypomina chyba pantofelka pierwotniaka!
|| brak www || data: 27.05.2009
ebz207.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.22.215.207
|| Bogna ||
Hmm... Bitwa pod Mątwami? :D
|| brak www || data: 27.05.2009
cmu245.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.31.148.245